W setną rocznicę urodzin, Ludomira Mączki, geologa, podróżnika i jednego z symboli szczecińskiego jachtingu – Polski Związek Żeglarski ogłosił Rok Ludomira Mączki.
Kim był Ludomir Mączka
Ludomir, Ludojad, Ludek – Urodził się 22 maja 1926 roku we Lwowie. Z wykształcenia był geologiem, a z wyboru – żeglarzem. Pasją do Żeglarstwa zaraził się jeszcze podczas studiów na Uniwersytecie Wrocławskim. I właśnie to żeglarstwo szybko stało się czymś więcej niż tylko pasją. Już w 1955 roku zdobył stopień instruktora, a dwa lata później – jachtowego kapitana morskiego.
Pływał dużo i daleko – najpierw w rejsach szkoleniowych, później coraz śmielej. Brał udział w pionierskich wyprawach, m.in. do Narwiku w 1957 roku oraz w rejsie jachtu „Śmiały” wzdłuż wybrzeży Ameryki Południowej w latach 1965–1966. Ale to nie były jeszcze jego najważniejsze rozdziały.
Tam, gdzie kończą się mapy
Jednym z największych osiągnięć Ludomira Mączki był rejs jachtem „Vagabond II” w latach 1985–1988. Wraz z Wojciechem Jacobsonem i Januszem Kurbielem przepłynął Przejście Północno-Zachodnie – jako pierwszy na świecie jacht żaglowy, który dokonał tego z zachodu na wschód. To wyprawa, która na stałe wpisała się w historię światowego żeglarstwa. Trudna, wymagająca, prowadzona w ekstremalnych warunkach – była esencją tego, czym dla Mączki było żeglowanie: przekraczaniem granic, ale bez patosu.
Mączka nie oddzielał życia od żeglowania. Pracował jako geolog w różnych częściach Polski – Wrocławiu, Warszawie, Krakowie i Szczecinie – a kontrakty zagraniczne pozwalały mu finansować kolejne wyprawy.
Żył skromnie. Przez 25 lat przygotowywał się do swojego wielkiego rejsu. Nie szukał łatwych rozwiązań – wybierał własną drogę. W 1999 roku ponownie wyruszył w rejs dookoła świata, tym razem Szlakiem Magellana. Z powodu pogarszającego się stanu zdrowia musiał jednak przerwać wyprawę w Nowej Zelandii. „Maria” wróciła do kraju już pod dowództwem kapitana Macieja Krzeptowskiego.


