Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Dowcipy żeglarskie, nieżeglarskie itp

Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez Patryk » 2011-09-01, 00:00

A może ja zacznę wątek zawierający dowcipy żeglarskie:
Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą którą kobieta podniosła.
- O nowy burdel nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O nowy burdel nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
- O nowy burdel nowa burdel-mama nowe panienki tylko Zygmuś ten sam stary wierny klient...
Patryk
Administrator
 
Posty: 67
Dołączył(a): 2007-03-29, 10:36

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez bulba » 2014-01-15, 11:42

Pewna młoda kobieta, przeprowadziwszy się na wieś (moda na eko, slow food, slow life i te sprawy), postanowiła założyć małą hodowlę kur. Poprosiła sąsiada o radę:
- Ile mam kupić niosek, żeby starczyło jaj dla całej rodziny?
- Proszę kupić 15 niosek i jednego koguta - radzi sąsiad.
Po paru dniach sąsiad przychodzi w odwiedziny do młodej gospodyni i
widzi, że obok każdej kury kręcą się koguty.
- Ile pani tych kogutów kupiła?! - pyta zaskoczony.
- Tyle, ile jest kur - odpowiada kobieta.
- Ale po co? Wystarczyłby jeden, no może dwa!
Na to kobieta karcącym głosem:
- To panu się tak wydaje! Prezentuje Pan typowo męski punkt widzenia...
bulba
Ło(so)ś
 
Posty: 10
Dołączył(a): 2014-01-13, 12:41

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez bulba » 2014-01-22, 10:15

Skoro nikt się nie przyłączył, wrzucam kolejny:

Marynarz pod koniec długiego rejsu już bardzo nie mógł się doczekać spotkania ze swoją dziewczyną. Na kilka dni przed przybiciem do portu wysłał jej więc wiadomość:
"Bardzo się za tobą stęskniłem i bardzo chcę się z tobą kochać. Przyjedź do mnie do portu, tylko weź kombi i materac, żebyśmy mogli to zrobić, jak tylko zejdę na ląd."
Wytęskniona panienka odpowiedziała:
"Przyjadę kombi. Ale lepiej zejdź z tego statku pierwszy, bo dowodów wam sprawdzać nie będę!"
bulba
Ło(so)ś
 
Posty: 10
Dołączył(a): 2014-01-13, 12:41

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez gustaw » 2014-02-19, 17:00

Trzech właścicieli browarów zaszło do baru. Usiedli przy stoliku i zamawiają:
- Ja poproszę Warkę Strong - mówi właściciel Warki.
- Dla mnie Lech - prosi właściciel Lecha.
- A ja poproszę Coca-Colę - rzekł właściciel Żywiec.
- No co ty? Swojego piwa nie pijesz? - pytają zdziwieni koledzy.
- Jak wy piwa nie pijecie, to ja też nie będę...
gustaw
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2014-02-19, 16:57

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez jedynkapro » 2014-05-10, 00:36

Dwaj wędkarze łowią ryby i popijają piwko.
Nagle przepływa chłopak na windsurfingu i straszy im ryby.
Pierwszy wędkarz mówi do drugiego:
- Jeśli jeszcze raz tędy przepłynie, to rzucę go tą butelką.
Nie mija pięć minut i chłopak przepływa po raz kolejny.
Wkurzony wędkarz rzuca butelką w jego stronę, trafia go w głowę i chłopak wpada do wody.
Przestraszeni wędkarze wskakują do wody i szukają chłopaka.
Wyciągają go z wody, zaczynają go reanimować.
Nagle jeden wędkarz do drugiego:
- Ty, Andrzej to nie ten.
- Skąd wiesz?
- Bo ten ma łyżwy na nogach.
Ostatnio edytowano 2014-05-26, 17:10 przez jedynkapro, łącznie edytowano 1 raz
jedynkapro
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2014-05-10, 00:34

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez Manikk » 2014-05-11, 01:26

Przyjechał Eisenhower z wizytą do Moskwy. - Jak wam się tutaj podoba? - pyta go Chruszczow. - Są kraje biedniejsze, to prawda - przyznał Eisenhower - ale tylu pijaków na ulicach, to chyba nie ma nigdzie na świecie!
- Chętnie bym się o tym przekonał w Waszyngtonie - odparował Chruszczow.
- Przyjedźcie więc! Każdego spotkanego pijaka możecie zastrzelić!
Chruszczow wziął służbowy pistolet i udał się w podróż do Stanów Zjednoczonych. Chodzi po ulicach i nadziwić się nie może, nigdzie pijaków! W końcu po dwóch godzinach znalazł jednego. Zastrzelił go z satysfakcją i powrócił do Moskwy.
Rano sekretarz czyta mu prasę z całego świata.
- Jak donosi? Washington Post: Wczoraj w godzinach wieczornych łysy gangster zastrzelił sowieckiego dyplomatę...
Manikk
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2014-05-11, 01:21

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez Klasan » 2014-05-20, 15:46

Sąsiad spotyka sąsiadkę w ogródku przed domem.
- Jak pan, panie sąsiedzie to robi, że te pańskie pomidorki takie duże, ładne i czerwone? - pyta sąsiadka.
- Bo ja mam na nie taki własny patent: wychodzę wcześnie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy śpią, zrzucam ten szlafrok, przechadzam się między grządkami, no i te pomidorki tak się do mnie pięknie rumienią. To wszystko.
Sąsiadka zrobiła tak samo, przez miesiąc przechadzała się nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka się z sąsiadem:
- I co? Działa mój patent? - pyta sąsiad.
- Wie pan... Pomidorki jakie były, takie są... Ale ogóry to taaaakie!
Klasan
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2014-05-20, 15:31

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez halibut108 » 2014-05-22, 18:24

Klasan napisał(a):Sąsiad spotyka sąsiadkę w ogródku przed domem.
- Jak pan, panie sąsiedzie to robi, że te pańskie pomidorki takie duże, ładne i czerwone? - pyta sąsiadka.
- kiepskie pozycjonowanie [url]suszarnie[/url] Bo ja mam na nie taki własny patent: wychodzę wcześnie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy śpią, zrzucam ten szlafrok, przechadzam się między grządkami, no i te pomidorki tak się do mnie pięknie rumienią. To wszystko.
Sąsiadka zrobiła tak samo, przez miesiąc przechadzała się nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka się z sąsiadem:
- I co? Działa mój patent? - pyta sąsiad.
- Wie pan... Pomidorki jakie były, takie są... Ale ogóry to taaaakie!


hehe dobre dobre to:)
halibut108
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2014-05-22, 18:22

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez evonek » 2014-06-22, 23:02

Mały cwaniaczek w akcji
evonek
szczur lądowy
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2014-06-22, 23:00

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez forfy » 2014-11-17, 09:56

PiS wygrało wybory.. Taki żart..
forfy
szczur lądowy
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2014-11-17, 09:50

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez eurol » 2015-02-09, 14:09

No ba.. A co powiesz na to, że PSL ma zawsze wysoki wynik?
eurol
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2015-02-09, 14:06

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez lfdd » 2015-02-20, 15:38

Przychodzi mąż do domu i zaraz na wejściu dostaje od żony w łeb.
- Za co kochanie? - pyta mąż.
- Pranie robiłam i z twoich spodni wyciągnęłam karteczkę, a na niej jakaś Klara i jakies cyferki.
- Ależ kochanie, byłem na wyścigach konnych i Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw - tłumaczy mąż.
Za tydzień przychodzi mąż do domu i na wejściu dostaje dwa razy w łeb od żony.
- Ależ za co kochanie?
- Twój koń do ciebie dzwonił!!!
lfdd
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2015-02-20, 15:35

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez bluspc » 2015-03-10, 10:56

Trzech właścicieli browarów zaszło do baru. Usiedli przy stoliku i zamawiają:
- Ja poproszę Warkę Strong - mówi właściciel Warki.
- Dla mnie Lech - prosi właściciel Lecha.
- A ja poproszę Coca-Colę - rzekł właściciel Żywiec.
- No co ty? Swojego piwa nie pijesz? - pytają zdziwieni koledzy.
- Jak wy piwa nie pijecie, to ja też nie będę...
bluspc
szczur lądowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2015-03-10, 10:52

Re: Dowcipy różne, różniste nietylko żeglarskie

Postprzez kasia25 » 2016-07-30, 11:49

Bardzo fajne.
kasia25
szczur lądowy
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2016-07-27, 11:58


Powrót do Humor

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość